Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakupy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakupy. Pokaż wszystkie posty

21 grudnia 2012

Przedświątecznie

Witajcie!

Dziś wyjeżdżamy na tydzień do teściów na Święta. Mąż z plecakiem i kotem już są na miejscu, ja zbiorę dzieci ze szkoły/przedszkola i na pociąg. Ostatnia więc okazja pokazać co się porobiło
Na pierwszy ogień bałwanki od Lizzie Kate
drugi
 trzeci
 i czwarty
Zostały tylko dwa:)

Rok albo 2 lata temu wyhaftowałam 3 maleństwa. Nie miałam pomysłu co z nimi zrobić, aż córka nie powiedziała, że będą w szkole robić stroik świąteczny. Na szybko powstały takie proste zawieszki


 
I razem bez lampy
Muszę się jeszcze pochwalić kolejnym biscorniakiem wyhaftowanym dzięki FabyManii u Julii 
Fuchsia Biscornu


Okrutnie mi się podoba, dlatego powędruje do pewnej osoby, nie zdradzę na razie kto to, intryga musi być;)

A takie kolczyki zamówiłam dla siebie u Basi

Jestem zachwycona! Są takie malutkie;) Bransoletka, niestety, nie dla mnie. Będzie prezent dla psiapsiółki:)

To nie koniec:)

Byłam bardzo grzeczna i św. Mikołaj przyniósł mi taki prezent;);)

Ręcznie farbowane przez Anię mulinki!!!
Kolorki super, ręce mnie świerzbią by już nimi haftować;)

A na deserek...
 Schemat żmijki stworzyła niezwykle utalentowana osoba Zapraszam na jej blog, ma dużo darmowych ciekawych schematów.
 Na tym zdjęciu, mam nadzieję, widać błyszczące oczy żmijki, haftowane DMC 5200 Pearlescent Effects Do konturowej czarnej nici dodałam cieniutką niteczkę z brokatem, myślę że wyszło nieźle.
Wg chińskiego kalendarza 2013 rok jest rokiem węża:)
 Uszyłam pinkip, jak umiałam, a umiałam niewiele:) Zawiśnie na choince u teściów.

Kochani, Radosnych, Ciepłych, Smakowitych Świąt!!!!!!!

30 maja 2012

Wiśniowy SAL u Mysi


Pierwszy obrazek i część napisu gotowa. Oj, dały w kość te kontury i supełki, krzyżyków było jak na lekarstwo, dlatego niecierpliwie czekam na schemat drugiego, bardziej krzyżykowego:)
A teraz zaległości. Chyba sprzed pół roku! Mina córki mówi sama za siebie: uwielbiamy dostawać przesyłki;)
A w środku...
 Króliczunie od Marty-April79. Kochana kobieta, mimo należnej w ramach wygranych cukierasów jednej lali, uszyła drugą by dzieci się nie pozabijały i każda córcia miała swoją. O dziwo, podział odbył się bezproblemowo i jest przestrzegany po dziś dzień.
Ja też nie zostałam pominięta.
Anioł robótkowy, który czuwa nad moimi zmaganiami z igłą i nie pozwala zarzucić w kąt robótki.
MARTA, jeszcze raz wielkie dzięki za wysiłek i dobre serce!!!
W rewanżu w okolicy Świąt Bożonarodzeniowych :):) wysłałam Marcie szkolne biscornu (dziewczyna studiuje:) i zimową zawieszkę

 A że chwalipięta ze mnie przednia, nie mogę nie pokazać ustrzelonej okazji w pasmanterii - zestawy z 75% zniżką. Kupiłam je przede wszystkim ze względu na len, dołączony do zestawów.
Na dziś tyle. W kolejce na prezentację czeka SALowe drzewko i RRek szyciowy.
Pytanie brzmi: kiedy to nastąpi...;)

18 sierpnia 2011

Wszystko co dobre...


szybko się kończy. Wczoraj z samego rana po niespełna tygodniowym pobycie moi najbliżsi musieli wracać:( Nie pamiętam abym tak przeżywała rozstanie. Czy to wiek, i człowiek robi się bardziej uczuciowy, czy uświadomienie, że te najbliższe osoby widzi się raz do roku albo i rzadziej przez kilka dni. Na co dzień nie mam z tym problemu, wiadomo - dom, dzieci, kochany mąż, robótki;) Tylko te rozstania...
6 dni minęły strasznie szybko i w ciągłym ruchu. Nawet o zdjęciach praktycznie zapomnieliśmy i mam ich dosłownie kilka







Robótkowo jestem w polu, dopiero wczoraj i dziś po parę krzyżyków postawiłam. Kanwę Anenii z RR Tea Time wysłałam w dalszą drogę, a kanwę Mysi zabieram jutro do teściów - jedziemy na tydzień nacieszyć się ostatnimi dniami wakacji, ponieważ 1 września starsza córcia idzie do 1 klasy. Stresik już mnie dopada:)

O RR szyciowym u Ewelinki bynajmniej nie zapomniałam, tylko zdjęcia aktualnego nie mam, to pochodzi sprzed kilku tygodni.



W międzyczasie przyszło zamówienie z brakującymi mulinkami i około połowy obrazka mam wykończone.



Idę się pakować:)


21 czerwca 2011

Zakupy

Dotarły do mnie 2 przesyłki: jedna polska z kanwą, druga zza oceanu.





Nie wszystko jest moje, tylko to



Mulinki do RR u Mysi i nie tylko:) Q-snap, naklejki na plastikowe bobinki oraz len i bawełna do haftu.

Zagraniczna paczka przeszła kontrolę celną i niestety trzeba było zapłacić VAT:( Może ktoś się orientuje jak wygląda sytuacja z podwójnym opodatkowaniem? Przecież jeden podatek został wliczony w cenę towaru, drugi trzeba było zapłacić naszemu urzędowi celnemu. Czy sprzedawca ma możliwość odliczyć ten pierwszy podatek? A nawet jeśli, to pewnie nie będzie mu się chciało tym zajmować.
Może komuś przyda się informacja, że zakupy ze Stanów do 150 Euro są zwolnione z opłaty celnej - pytałam dziś specjalnie w Izbie Celnej w Krakowie, co - jak widać - nie zwalnia z uiszczenia 23% podatku. Nie wiem dlaczego raz się ten podatek płaci, raz nie. Ostatnio nie musiałam tego robić.

8 czerwca 2011

Ebay

Kilka tygodni temu przypomniałam sobie o istnieniu ebay'a. Półtora roku temu zrobiłam tam swój pierwszy zakup. Zadowolona z rezultatu, postanowiłam kontynuować;) Wczoraj przyszły obydwie przesyłki ze Stanów i z Anglii

Хорошая всё-таки штука ebay. Ну, раз в полгода, в год, чтоб бюджет домашний не подрывать;) Вчера получила и от американского и английского продавцов посылочки:)



Niestety, borsuki nie są moje, zato kurki i orchidee całe dla mnie:)

Борсуки не мои, подружкины:( А на курочек давно заглядываюсь:) Орхидеи как увидела - сразу влюбилась.



Skusiłam się na 38 motków Anchora za niecałe 3 funty; co prawda starszej generacji ale jakościowo nie odbiegają od dzisiejszych.

38 моточков Anchora и 2 схемки

Czekamy z inną blogową koleżanką na przesyłkę z tego zaoceanicznego sklepu

I to już na dłuuuugi czas będzie koniec zakupów:)

Ещё жду с подружкой заказ отсюда Обезательно похвастаюсь:)


Szukamy mieszkania.

Mam już dość ciemnicy, w której tkwimy od 8 lat. Koleżanki krakowianki jakbyście słyszały, że ktoś okazyjnie chce się pozbyć mieszkania proszę dać znać:)

19 maja 2011

Smutki i nie tylko:)

Zaginęła paczuszka dla Renatki, z wygraną w moim candy. Ponad 2 tygodnie minęło i nic. Zaznaczam, że druga paczka nadana w tym samym czasie doszła do adresatki w następnym dniu roboczym! Zła jestem na siebie, że nie nadałam tego listem poleconym, a tylko priorytetem - miałabym podstawę do roszczeń, a tak ... Gdybym wiedziała, że to tylko 1 czy 2 złote różnicy, a nie jakaś większa kwota.
W związku z tym humor mam wisielczy jak tylko zaglądam na bloga i nawet nie mam ochoty pochwalić się tym, co potworzyłam. Ale w sumie to nie ma sensu, co się stało to nie odstanie, Renacie spróbuję choć po części jakoś to wynagrodzić, a Wam, kochane czytelniczki, pokażę kartkę, którą udało mi się wycudować.



Wzór Margaret Sherry. Haftowałam na płótnie od Ani Hafcik nakleiłam na czarny karton, a potem na biało-kremowy.




A okazją do jej stworzenia była obrona pracy doktorskiej przez serdeczną przyjaciółkę. Tydzień temu na takowym wydarzeniu byłam:) A dzisiaj zostałam zaproszona do Wierzynka na obiad:) Lekki stres był, bo wśród gośći znalazła się trójka profesorów, nowo upieczona pani doktor, jej szwagierka i ja. W Wierzynku byłam pierwszy raz i jestem więcej niż zadowolona! Obsługa i jedzenie na wysokim poziomie, biesiadowaliśmy prawie 3 godziny i było naprawdę miło.

Nie mogę nie pokazać ostatnich (nie tak znowu często czynionych) zakupów robótkowych




Mulina cieniowana oraz multicolor Anchora z wyprzedaży po 1,70 w jednej pasmanterii oraz DMC lniane i metaliczno-perłowe po 2,20 w drugiej. Tam też na próbę kupiłam igły ze złotym czubkiem - przetestowałam i dobrze się nimi haftuje oraz około pól metra płótna evenweave 25 count - jedyne co mi się udało znaleźć w miejscowym stacjonarnym sklepie robótkowym. Nie jest to oczywiście to, co mam od Ani, ale od przybytku głowa nie boli;)



A to bluzeczka dla młodszej córci za 2zł w ulubionym ciuchlandzie:)

Zmykam parę krzyżyków machnąć - kolejny kiermasz się zbliża! Więcej szczegółów wkrótce:)

1 lutego 2011

Счастье привалило!

Иначе и назвать нельзя:) В пятницу позвонил почтальон - посылка. Из Италии. За 2 дня пришла. Очень хорошая девочка Ania решила прислать мне кусочек равномерки, которую я в живую ещё не видела, вот и охала, смотря на её работы. Каково же было моё удивление и радость, при виде всего ЭТОГО!

W piątek listonosz przyniósł paczkę. Owszem, oczekiwaną, ale podróżującą tylko 2 dni i to z Włoch? Szok! Poczty obydwu państw stanęły na wysokości zadania:) Ania nie mogąc zapewne znieść powtarzających się zachwytów nad materiałem, na którym haftuje, obiecała mi takowy przysłać. Cóż, spodziewałam się że coś tam przyjdzie, ale żeby TYLE!



Тот сиреневенький кусок Аня сама красила - в вине:) В мешочке лаванда, пахнет даже через пакетик:) закладка мало того что красивая сама по себе, так ещё сшита идеально ровно, сколько ни вертела никакого изъяна не нашла:) И мулине клубничное, да да! Оно пахнет:) Анечка - ты ангел! Спасибо огромное!!!

2 okazałe kawałki białego i kremowego koloru, a jeden własnoręcznie przez Anię ufarbowany w ..... winie! To ten wrzosowy Cud-miód! Do tego haftowany na tym że materiale woreczek z lawendą - aromat było czuć nawet przez folię, zakładka z mądrą sentencją i mulinka zapachowa, truskawkowa:)
Aniu, jestem zachwycona, porażona i bardzo bardzo wdzięczna!

A to drobne zakupy



Od niedawna fascynuje mnie hardanger, te multikolorowe niteczki były w promocji, nie zastanawiąjąc się zbytnio wzięłam na próbę. I wreszcie udało się upolować cienkie igły nr 28 - idealnie pasują do Aidy 18

Mężuś coś tam czasami robi - tym razem prostota i elegancja w jednym:)



I w wersji light czyli white



На сегодня всё! У нас с понедельника каникулы начались, мои дети дома, но увы опять больные:( Сколько же можно!

25 stycznia 2011

A kuku:)

Dzisiaj mało pisania (za tłumaczenie poprzedniego posta jeszcze się nie zabrałam) w zamian więcej zdjęć:)
Tulipanki prawie na finiszu

Zakupy w Kokardce! Zamówiłam tydzień temu, dziś już mam. Jest poświąteczna wyprzedaż do 70% Za obydwa zestawy z przesyłką dałam 35zł Śmieszna cena;)

Nie byłabym sobą gdybym nie rozpakowała, nie pomacała i oczywiście na krosno nie wsadziła:) Jak dobrze, że mam 2 krosna (tamborek też zajęty przez chiński domek co mu tło na czarno wypełniam;)

Kanwa ciut za sztywna jak dla mnie, ale krzyżyki są równiuteńko nadrukowane, no i wzór graficzny jest inaczej bym nie kupowała, robi się całkiem przyjemnie

Biżuterii jak na lekarstwo


Jutro w przedszkolu moje księżniczki mają bal karnawałowy. Stroje bez szaleństw, korony dziś robiliśmy (ja wycinałam, kleiłam i docinałam czyli przynieś-podaj-pozamiataj, Emilka swoją sama ozdabiała, Nastuni tatuś się popisywał;)


Ines, tło pozostanie niezahaftowane, jak Pan Dimensions kazał;) Śmiało więc możesz chwytać za igłę:)

Daniela, Beata, Iwonna, eda-1, Jagna, Agu-sia, monalisa, Aneladgam, Halina - jetel, Hanulek, AgnieszkaMD, iwona150, iwonka, MariaVladi - kochane jesteście!!! Bardzo dziękuję za ciepłe słowa pod przedostatnim wpisem! Wzruszyłam się ilością pochwał, ale nosa nie zadzieram (od urodzenia mam taki, wyżej się nie da;)

O cukierasach pamiętam, a jakże inaczej, proszę o cierpliwość

18 listopada 2010

Zakupowo-robótkowo-prezentowo;)

Jestem, przeglądam Wasze blogi, zachwycam się... i nie mogę się zabrać i coś naskrobać sama. Nic na to nie poradzę, że wolę oglądać niż pokazywać:) Ale coś tam pokażę;)

Tak było jakieś 2 tygodnie temu

A tak dziś. Nie sądziłam, że tak fajnie będzie mi się ten obraz robił
W międzyczasie popełniłam kilka baz do świątecznych kartek haftem matematycznym. To wciąga!



Mężuś był na zakupach spożywczo-prezentowych i popatrzcie co upolował na swoje szpargały biżuteryjne 3 pudełka około 14 zł

A dla mnie takie za 7 zł Już zagospodarowane;)

Muszę się też pochwalić - dostałam niespodziewany prezent od wirtualnej koleżanki-hafciarki z Niemiec (kontaktujemy się na rosyjskim hafciarskim forum) Wymarzone nożyczki!



I oczywiście pokazuję co mężuś natworzył:)






A tu na modelce;)

Powstało też kilka kompletów na zamówienie siostry męża, obfotografować które zapomniałam:( Mam nadzieję, będzie jeszcze okazja i pokażę je w użyciu